Dzisiaj jest wtorek, 21 listopada 2017 roku , Imieniny: Janusza, Marii, Reginy
strona główna

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy przekazali nam 1% podatku za rok 2016!

Fundusz stypendialny


Redakcja rocznika
Bibliografia
Zbiory Almanachu
Indeks nazw geograficznych
Indeks nazwisk
Spotkania przyjaciół
Forum Prasy Sądeckiej

Co, gdzie, kiedy ?
INFORMATOR


Kalendarium historyczne
Zapowiedzi
Konkurs Fotograficzny
Inne konkursy
Prasa o Almanachu
Kącik multimedialny

Widok z kamery "Almanachowej"
login: kam

 

 

Stemple okolicznościowe


z okazji wydania
X rocznika
Almanachu Muszyny
*


z okazji wydania
XV rocznika
Almanachu Muszyny

*

 


W Krynicy-Zdroju gościł kilka dni temu Teatr Odwrócony z dramatem Stanisława Wyspiańskiego "Warszawianka". Przedstawienie miało miejsce w hali nieczynnego dworca kolejowego. Dwie z tegorocznych stypendystek Funduszu Stypendialnego Almanachu Muszyny, Marzena Niedzielska-Pawliszak i Katarzyna Marczyk, brały udział w spektaklu.

Słyszało się nieraz zarówno od mieszkańców Krynicy-Zdroju, jak i od przyjezdnych, że w mieście nie ma żadnego prawdziwego teatru. Za sprawą ekipy Teatru Odwróconego z Krakowa w składzie: Beata Śliwińska, Karolina Fortuna, Andrzej Rozmus, Wojciech Trela, Mateusz Paluch i nadzorującego tę instytucję reżysera Szymona Budzyka prawdziwy teatr zaistniał na kilka dni w Krynicy-Zdroju - w piątek, sobotę i niedzielę, 2, 3 i 4 września. Zespół wystawił "Warszawiankę" Wyspiańskiego, choć w nieco nowocześniejszym wydaniu.  Cudowny plakat spektaklu, na którym widniał sugestywny napis "WARszawianka", aby jeszcze bardziej podkreślić powagę sytuacji, zachęcał od dłuższego czasu potencjalnych widzów do zobaczenia tego performansu.

Kusił na tyle swoją prostotą, iż finalnie na premierze zabrakło miejsc, co dodatkowo wzbudziło zainteresowanie wydarzeniem. "WARszawiankę" reżyser zadedykował polskim kobietom. Z racji muzycznego ujęcia przedstawienia pozwolę sobie na zacytowanie słów Wiktora Hugo: "Albowiem tam, gdzie już nie ma nadziei, pozostaje jeszcze śpiew", co doskonale obrazuje charakter spektaklu. W zamyśle reżysera i aktorów, twórców projektu "Teatr Modrzewiowy od/nowa" (jako że cały pomysł pozostaje cieniem tego teatru, który niegdyś istniał, a wszystko dąży ku temu, by zaistniał od/nowa), "WARszawianka" winna wzbudzić gorące nadzieje. Nie można jednak powiedzieć, że nadzieja towarzyszy bohaterom sztuki.

Choć wszyscy, zarówno rozgorączkowany Chłopicki (Andrzej Rozmus), jak i ponętna Maria (Beata Śliwińska) jakieś jej przebłyski mają, zdają się jednak wiedzieć, że nie zda się ona na nic, a śmierć dosięgnie żołnierzy, ponieważ takie są koleje wojny. Nie przyćmiewa to ich celu - walki za ojczyznę, dążenia do chwały i sławy. Znaczącą rolę odgrywa w spektaklu chór, składający się z mieszkańców Krynicy-Zdroju i okolic. Choć pojawia się zaledwie w dwóch scenach, jawi się jako coś niezmiennie symbolicznego, nieodłącznego.

Uczestniczki projektu zaangażowane w pracę chóru mogły poczuć urok sceny i smak tremy przed występem, co być może nie było im wcześniej dane. Efektownie złączyły cały spektakl w całość, a widzowie zgodnie twierdzili, że bez chóru byłoby "pusto". Cały spektakl pozostaje hołdem złożonym żołnierzom kiedykolwiek poległym za własny kraj, ale także wieńcem dla kobiet symbolizujących ogniska domowe i miskę "kapuściny", która lepsza jest od wojennej cielęciny, a w ciepłym domu będzie czekać zawsze. 

W projekcie gościnnie uczestniczył Jerzy Trela, jednak nie mógł dojechać na spektakl, co nie znaczy, że ekipa nie była na to przygotowana, korzystając z nowoczesnych możliwości przekazu video. Podsumowując - miejmy nadzieję, którą aktorzy z reżyserem starali się nam przekazać, że takich wydarzeń będzie więcej, a Teatr Modrzewiowy odrodzi się od/nowa.

powrót

strona główna
| Redakcja rocznika | Bibliografia | Indeks nazw | Indeks nazwisk | Fundusz stypendialny | Spotkania przyjaciół | Kalendarium | Zbiory Almanachu |

C 2017 - Wydawnictwo "Almanach Muszyny" ul. Piłsudskiego 56, 33-370 Muszyna tel. (0-18) 471-48-59